Blog 10 lipca 2022·5 min czytania·Katarzyna Karandysz
Jaś i Małgosia we Wrocławiu
Pomimo iż Jaś i Małgosia kojarzą nam się zwykle z bajką braci Grimm, to we Wrocławiu dwie kamieniczki znajdujące się w Rynku noszą właśnie taką nazwę. Dlaczego? Tego dowiesz się z tej krótkiej historii tych dwóch budynków.
Historia kamieniczek
Obie kamienice powstały w XV w. jako część kompleksu budynków należących do zakonu altarystów. Budynki otaczały plac przed kościołem św. Elżbiety na którym w ówcześnie znajdował się cmentarz. Zakonnicy dbali zarówno o niego, jak i o ołtarze znajdujące się w kościołach. Z całego kompleksu budynków pozostały tylko te dwie, jednak wydaje się że najważniejsze, gdyż właśnie pomiędzy nimi znajduje się łuk z napisem „Mors Ianua Vitae” – czyli śmierć bramą życia. Właśnie dlatego, że przejście to było wejściem na znajdujący się tam cmentarz.
Obecnie na placu nie znajdziemy już cmentarza, gdyż został on przeniesiony w XVIII w. ze względu na bliskość do centrum miasta i płynącej w pobliżu rzeki.
Bunt wrocławskich rzemieślników
Przez wieki, kamieniczki były świadkami wielu Wrocławskich historii, jedną z nich jest Wrocławska defenestracja, a właściwie końcowa część tej historii.
Bunt podczas którego powstanie ludowe wyraziło swój sprzeciw rządzącym patrycjuszom miał miejsce 18 lipca 1418 roku. Uzbrojeni rzemieślnicy i wrocławska biedota wyruszyła z kościoła św. Klemensa i ruszyła w kierunku ratusza, początkowo z zamiarem dyskutowania z władzą miasta na temat warunków życia w mieście. Gdy zostali zignorowani przez rządzących wtargnęli do Ratusza siłą i wyciągnęli na plac większość obradujących patrycjuszy, którzy następnie zostali straceni. Tłum wrócił do Ratusza, po tych, którzy w pierwszej chwili schronili się na wieży, i za pomocą narzędzi przedarli się przez drzwi wejściowe na wieżę, a następnie ukrywających się tam radnych zrzucono z wieży.
Okiem rzemieślników bunt zakończył się sukcesem, gdyż to oni wybrali osoby do rady miasta tak aby działały w ich najlepszym interesie.
Co ta historia ma jednak wspólnego z Jasiem i Małgosią?
Wydarzania te miały jednak dla nich tragiczny ciąg dalszy…
Dwa lata później, do Wrocławia przyjechał Zygmunt Luksemburski, król rzymski, węgierski oraz dziedzic tronu czeskiego Celem demonstracji swojej władzy i sprzeciwu przeciwko idei buntu ludności. W pośpiesznym sądzie na śmierć skazał trzydzieści osób oraz następnych tyle skazał na wygnanie z miasta. Dodatkową karą dla inicjatorów buntu miało być miejsce pochówku, na które wyznaczono ścieżkę prowadzącą od łuku pomiędzy Jasiem i Małgosią a wejściem do kościoła św. Elżbiety. Szczątku powstańców pochowano pod brukiem i na wieki ich szczątki miały być deptane przez przechodniów, jednocześnie zniechęcając do organizowania powstań tutejszą ludność.
Skąd się wzięła nazwa "Jaś i Małgosia"?
Uważa się, że obecnie używana nazwa kamieniczek pochodzi z czasów powojennych. Kiedy do pustego miasta przybyła ludność, aby osiedlić się we Wrocławiu, dostrzegli w kamieniczkach bajkowe rodzeństwo, trzymające się za ręce poprzez łączącą ich arkadę.
Obecny wygląd kamieniczek zawdzięczamy dwom remontom, z lat 60 i 70, a na Jasiu można dostrzec późniejsze elementy zdobiące związane z działalnością Eugeniusza Get-Stankiewicza. W 1995 roku, kamieniczka została wydzierżawiona artyście za symbolicznego grosza na 20 lat. Artysta tworzył oraz wykładał w tym miejscu aż do swojej śmierci w 2011 roku. Pozostawił po sobie na Jasiu dwie ciekawe płaskorzeźby – autoportret oraz dzieło „Zrób to sam” prezentujące scenę ukrzyżowania rozdzieloną na części pierwsze.
Dla odwiedzających istnieje możliwość odwiedzenia „Małgosi”, gdyż znajduje się tam bar w piwnicy budynku. Ponoć jest to idealne miejsce, dla osób, które chcą w spokoju delektować się swoim napojem, gdyż ze względu na lokalizację, nie ma tu zasięgu.
W okolicy kamieniczek
Tuż pod łukiem łączącym kamieniczki uważni dostrzegą jednego z Wrocławskich krasnali – „Wroclovka” który stoi przed wejściem do sklepu z pamiątkami i punktu informacji turystycznej znajdującego się w na parterze budynku Małgosi.
Natomiast od tyłu Jasia stoi jeden z pierwszych i najważniejszych krasnali, który chroni wejścia do świata krasnoludków, jednak podczas swojej służby zasnął.
Legenda głosi, że można do drzwi zapukać, a wybrańcowi krasnale otworzą drzwi do ich świata!
Warto również zajrzeć do znajdującego się obok kościoła św. Elżbiety, o którym już wkrótce napiszemy więcej.
Redakcja BatogoSpot — piszemy o Wrocławiu, apartamentach i podróżowaniu.
Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dalsze korzystanie z witryny oznacza , że zgadzasz się na ich użycieAkceptujePolityka prywatności
Polityka prywatności
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.